Theme by Kran

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzyka. Pokaż wszystkie posty

1/07/2017

Muzycznie #1

Muzyka jest częścią wszystkiego. Muzyka to nie tylko piosenki, to też odgłosy, które nas otaczają. Bardzo współczuję osobom głuchym, którzy nie mogą usłyszeć, jak piękny jest świat.



Są piosenki, które nas rozczulają, denerwują, utulają do snu. Są melodie, które kojarzą nam się z ludźmi, z konkretnymi momentami naszego życia. Wywołują łzy lub uśmiech.



Muzyka jest dla mnie wytchnieniem. Żyję nią. Z dnia na dzień. Nucąc, kiedy robię śniadanie. Kiedy piszę, kiedy siedzę na nudnej lekcji polskiego i w głowie mi gra "Never gonna give you up!". Inaczej nie przeżyłabym przynudzania polonistki.



Jestem muzyką, kiedy śpiewam mojemu kochanie kołysankę, kiedy śpiewam na apelu, na konkursie. Kiedy nagrywam. Gdy oddaję jej się cała. 




12/16/2016

Przemyślenia #1

Cześć i czołem!
Lis znowu postanowiła coś napisać. Dzisiaj będzie nieco o moich życiowych przemyśleniach, bo ostatnio nachodzą mnie coraz dziwniejsze myśli i muszę się gdzieś nimi podzielić. 
Zanim zaczniecie czytać, polecam wam włączyć tę oto przepiękną melodię, która będzie wam towarzyszyć w trakcie podróży przez moje dziwne wymysły.

Zacznijmy od tego, że świat wcale nie jest dziwny, jakby to powiedziała inna nastolatka mojego pokroju. Nie, świat jest bardzo logicznie ułożony i wszystko z nim w porządku. Świat jest zamkniętą całością, czy tego chcemy czy nie. Cokolwiek byśmy nie zrobili, on się nie skończy. Teoretycznie rzecz biorąc, nie mamy na niego żadnego wpływu. Wszystkie teksty typu mogę zmienić świat! powoli zaczynają mnie denerwować. Jednak trzeba przyznać, że płynie z nich niezwykła prawda. 
Żeby zmienić świat, trzeba zacząć od siebie.
Właśnie, świata nie zmienimy, ale nas samych możemy. To, że coś nam nie wychodzi, że coś nas boli w aspekcie psychicznym, że coś nas rani - to wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas i od tego, jak radzimy sobie z innymi, także z całym tym światem.
Pewien ktoś powiedział mi wczoraj, że ma martwą duszę, a ja bez zastanowienia rzuciłam: ale ludzie nie mają duszy. Właśnie. Być może jest to pogląd niezgadzający się z żadną z istniejących na świecie religii, ba, być może nawet sprzeczny z moimi własnym sercem, ale uważam, że ludzie nie mają duszy. Dusza warunkuje bycie kimś. Albo jesteś dobry, albo jesteś zły i nie ma nic pomiędzy tym. Właśnie, że nie. W tym tkwi problem nas. Nie szukamy niczego pomiędzy.
Dobry albo zły.
Grzeczny albo niegrzeczny.
Miły albo wredny.
Cnotka albo szmata. 
To zabawne, bo uważam, że wśród wymienionych przypadków wszędzie jestem pomiędzy. I wiecie co? Genialnie się z tym czuję. Zdarza mi się generalizować. Bardzo często analizuję osobę na podstawie ogólnie przyjętych norm. Jestem hipokrytą. Ale wiem, że moje słowa wcale nie muszą okazać się prawdą.